B!og, czyli Niecodziennik — słów i obrazków co nieco, od czasu do czasu.

Wszelkie zamieszczone na b!ogu materiały mają oparcie w faktach udostępnionych publicznie, a ich przywołanie oraz przedstawienie — zarówno wizualne jak i treściowe — może być rozumiane wyłącznie jako stwierdzenie ocenne i stanowi wyrażenie osobistej opinii. Treści publikowane są w ramach konstytucyjnego prawa do wolności wyrażania swoich poglądów (Art. 54 Konstytucji RP).





• • •





13 Grudnia 1981, Stan wojenny, Lech Wałęsa, KOD, generał Jaruzelski, generał Kiszczak, bezwstyd, TW Bolek, Ucieczko grzesznych módl się za nim



Refugium peccatorum…



— ora pro eum.


--
Ilustracje: Matka Boska Zawstydzona © Aleksander Bąk (na podstawie autorskiego rysunku 1990)

[P] 13.12.2016











Debrzno, flaga, herb, symbole gminy, dzik, inspiracja czy plagiat, nieetyczne zachowanie Robert Fidura, Kamil Wójcikowski



Debrzno — czyli: świniowate w heraldyce



Zarządzeniem z 24 lutego 2014 roku Burmistrz Miasta i Gminy Debrzno ogłosił konkurs na wykonanie projektu flagi. Projekt miał uwzględniać, nawiązywać i eksponować cechy charakterystyczne dla miasta i gminy, mieć szatę graficzną prostą i przejrzystą oraz uwzględniać zasady weksylologii i miejscowej tradycji heraldycznej. Dotychczasowy wizerunek herbu zamieszczony był w statucie Miasta i Gminy Debrzno, przyjętym uchwałą Rady Miejskiej w 2003 roku. Zgodnie ze statutowym zapisem herb Debrzna stanowił: 
  • „wizerunek biegnącego dzika po zielonym podłożu na tle zakratowanego białego pola […].” 1

Debrzno, herb, uchwała nr VIII/52/2003 Rady Miejskiej w Debrznie, załącznik nr 2 do statutu Miasta i Gminy Debrzno



Do konkursu zgłoszonych zostało 49 prac. Wszystkie projekty zostały dopuszczone do oceny przez Komisję konkursową. Jednogłośną decyzją komisja wybrała pracę autorstwa Mariusza Góreckiego z Gdyni. Pozaregulaminowo przyznano także 4 wyróżnienia — dla Martyny Kołsut, Marceliny Meyer, Ireneusza Ruszczyka i Sebastiana Kursa. 2


Debrzno, flaga, konkurs, projekt flagi, nagrodzona praca konkursowa, Mariusz Górecki Gdynia, marzec 2014



Zgodnie z planami urzędu nagrodzony w konkursie projekt flagi miał zostać przesłany do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, celem otrzymania wymaganej prawem akceptacji. Okazuje się jednak, że wzór flagi nie został przedstawiony do zaopiniowania ministerstwu. 

Po publicznym ogłoszeniu wyników konkursu w marcu do urzędu zgłosił się bowiem oferent, który zaproponował wykonanie własnego opracowania. Już 28 kwietnia 2014 roku z oferentem tym podpisana została umowa na wykonanie projektów: 3
  • herbu;
  • flagi;
  • baneru;
  • 3 pieczęci;
  • sztandaru;
  • 2 łańcuchów władzy;
  • odznaki Zasłużony dla Gminy.

Na podstawie wykonanego opracowania, w dniu 4 września 2014 roku, Burmistrz Miasta i Gminy Debrzno przesłał do Ministra Administracji i Cyfryzacji wniosek o zaopiniowanie projektów symboli. Wniosek zawierał m.in. projekt herbu z wizerunkiem dzika stojącego na murawie: 4


Debrzno, herb, wniosek do Ministra, Komisja Heraldyczna, projekt 09.2014, Robert Fidura, Kamil Wójcikowski



Projekty przesłane do akceptacji zostały przez ministerstwo negatywnie zaopiniowane w grudniu 2014 roku, na podstawie negatywnej opinii Komisji Heraldycznej z dnia 3 października 2014 roku. Uzasadnienie brzmiało:
  • „Z załączonego do wniosku opracowania historycznego wynika, że na najstarszych pieczęciach dzik obrócony jest w lewo (stojący), na starszych jest w prawo, ale jest to dzik biegnący, Komisja Heraldyczna uważa, że należy odwołać się albo do wyobrażenia najstarszego, albo najdłużej używanego.

Kolejno przesyłane projekty spotkały się z dwukrotną odmową akceptacji, uzasadnioną negatywną opinią Komisji Heraldycznej. Dopiero trzeci wniosek z 29 grudnia 2015 roku, zawierający poprawione projekty, został przez Ministra pozytywnie zaopiniowany decyzją z 11 maja 2016 roku. Wniosek zawierał finalnie opracowany projekt herbu z wizerunkiem dzika w skoku:


Debrzno, herb, projekt 2015, Robert Fidura, Kamil Wójcikowski, uchwała Rady Miasta i Gminy Debrzno nr 105.XXIV.2015, 30.12.2015



Nie byłoby może w całej tej — ponad dwuletniej — procedurze nic dziwnego, gdyby nie jeden znamienny fakt…

Otóż wśród projektów zgłoszonych do konkursu znajdowało się opracowanie, w którego uzasadnieniu wskazano na mankamenty użytkowanego dotychczas wizerunku herbu. Zasugerowana została potrzeba uprzedniego dopracowania przedstawienia symbolu heraldycznego przed wywiedzeniem wizerunku flagi — zgodnie z zasadami sztuk heraldycznej oraz sztuki projektowania graficznego.

Sugestia ta wynikała z przekonania, że projekt flagi bazujący na dotychczasowym wzorze herbu, zostanie negatywnie zaopiniowany przez Komisję Heraldyczną i odrzucony przez ministerstwo. Dlatego propozycja projektu flagi, zgłoszonego w konkursie, oparta była na nowej stylizacji herbu. 


Debrzno, herb, projekt konkursowy, Aleksander Bąk, 03.2014, opracownie heraldyczne, dzik, symbol, godło, stylizacja heraldyczna


Opis przedstawienia restylizowanego herbu brzmiał:
  • „W polu srebrnym czarna sieć, na której czarny dzik w skoku ze złotymi kłami i racicami na zielonej murawie.” 5

Dodatkowo, równolegle ze zgłoszeniem konkursowym, złożona została urzędowi także oferta zakresowa na pełne opracowanie tożsamości heraldyczno-wekslologicznej wraz z systemem identyfikacji i Księgą Tożsamości Wizualnej. 6



W kontekście zaistniałych faktów pozostaje „zagadkową” kwestia, dlaczego komisja konkursowa otrzymawszy już w konkursie właściwe merytorycznie i wizualnie opracowanie nie tylko go nie wybrała, ale nawet nie wyrożniła. Dziwi również fakt, iż urząd będąc także w posiadaniu złożonej przez uczestnika konkursu oferty na pełne opracowanie projektów symboli gminy, nie zwrócił się do niego o wykonanie poszerzonej zakresowo realizacji.

W sferze domysłów pozostaje zatem odpowiedź na pytanie, jakich argumentów użył pozakonkursowy oferent dla wstrzymania pierwotnie zaplanowanej przez urząd procedury akceptacyjnej w ministerstwie oraz pozyskania „bezprzetargowego” zlecenia.

Natomiast odpowiedź na pytanie — czy projekt zrealizowany przez pozakonkursowego oferenta może nosić znamiona „inspiracji” projektem przesłanym na konkurs — zawarta jest w oficjalnym dokumencie urzędu:
  • „W odpowiedzi na wniosek z dnia 14.07.2016 r. informujemy iż […] projekt konkursowy został tylko i wyłącznie pokazany panu Robertowi Fidurze, podczas wizyty w Urzędzie Miasta i Gminy Debrzno.” 7

Wykonawcą umowy z dnia 28 kwietnia 2014 roku był „duet heraldyczny” Robert Fidura – Kamil Wójcikowski.



Podsumowanie

Dzik (aper/Eber/boar) jako heraldyczna figura, której symbolika sięga korzeniami starożytności, jest odwołaniem do takich cech jak wolność, odwaga, szlachetność, waleczność, rycerskość, zapał, wytrwałość i nieustępliwość w walce. Jakkolwiek cechy te mogą być także emanacją zwierzęcej brutalności to jednego można być pewnym — cechy heraldycznego dzika nie mają nic wspólnego ze… „świnieniem”.


--
1. Uchwała Nr VIII/52/2003 Rady Miejskiej w Debrznie z dnia 13.06.2003 r.
2. Protokół z posiedzenia komisji konkursowej w konkursie na wykonanie projektu flagi Miata i Gminy Debrzno, 7.03.2014 r.
3. Umowa o dzieło 5/2014 z dn. 28.04.2014 r.
4. Wniosek o zaopiniowanie symboli, Urząd Miasta i Gminy Debrzno, 04.09.2014 r.
5. Debrzno — herb, flaga — Karta symboli, projekt konkursowy, Aleksander Bąk, 10.03.2014 r.
6. Oferta zakresowa na projekt Tożsamości Heraldyczno-Weksylologicznej Miasta i Gminy Debrzno wraz z kompleksowym opracowaniem Systemu Tożsamości Wizualnej, Aleksander Bąk, 10.03.2014 r.
7. Odpowiedź na uzupełnienie wniosku o udostępnienie informacji publicznej, Urząd Miasta i Gminy Debrzno, 29.07.2016 r.

Ilustracje:
• antefix z symbolem Legionu XX Valeria Victrix © British Museum, foto (cc) AgTigrees, Wikipedia
• herb Miasta Debrzna, Statut gminy Debrzno, 13.06.2003 r.
• wzór flagi wybrany w konkursie na projekt flagi — foto © Tygodnik Człuchowski, 20.03.2014 r. 
• projekt herbu gminy Debrzno, Robert Fidura, Kamil Wójcikowski, Wniosek do MAiC, Urząd Miasta i Gminy Debrzno, 04.09.2014 r.
• projekt herbu gminy Debrzno, Robert Fidura, Kamil Wójcikowski, Wniosek do MAiC, Urząd Miasta i Gminy Debrzno, 29.12.2014 r.
• projekt herbu gminy Debrzno, Aleksander Bąk, zgłoszenie konkursowe, 10.03.2014 r.

[P] 14.09.2016










Godło Polski, Herb Polski, Wappen Polens, Polnische Streitkräfte, Polnische Fußballnationalmannschaft, Orzeł Biały, godło państwowe, herb państwowy, Jaki Znak Twój? wizerunek orła, wzór herbu Polski, symbole narodowe, flaga Polski, Kokarda Narodowa, barwy narodowe, Biało-Czerwona, identyfikacja wizualna, wizerunek administracji państwowej, logo ministerstwa, plagiat, stosowanie symboli państwowych, projekt herbu, Aleksander Bąk, bezumowne wykorzystanie, plagiat, kradzież, przywłaszczenie, zapożyczenie, kopia, podróbka, naśladownictwo, przestępstwo, kodeks karny, prawo autorskie, przyzwoitość, Benutzer Cekay, de.wikipedia.org, Wikipedia



Datei gelöscht…



Po prawie dwumiesięcznej procedurze administratorzy niemieckiej Wikipedii usunęli — bazujący na projekcie herbu RP — plik graficzny «Herb Polski alter.svg», zamieszczony bezprawnie przez wikipedystę Cekay, zdefiniowany jako alternatywny herb Polski, znak Polskich Sił Zbrojnych oraz godło polskiej reprezentacji w piłce nożnej. 

Godło Polski, Herb Polski, Orzeł Biały, godło państwowe, herb państwowy, Jaki Znak Twój? wizerunek orła, wzór herbu Polski, symbole narodowe, flaga Polski, Kokarda Narodowa, barwy narodowe, Biało-Czerwona, identyfikacja wizualna, wizerunek administracji państwowej, logo ministerstwa, plagiat, stosowanie symboli państwowych, projekt herbu, Aleksander Bąk, bezumowne wykorzystanie, plagiat, kradzież, przywłaszczenie, zapożyczenie, kopia, podróbka, naśladownictwo, przestępstwo, kodeks karny, prawo autorskie, przyzwoitość, Benutzer Cekay, de.wikipedia.org, Wikipedia



Problemem pozostaje nadal komercyjne wykorzystywanie przez osoby trzecie pliku rozpowszechnionego przez wikipedystę na przestrzeni 2 lat — np. na dziecięcych koszulkach (patrz: kanibale — Sandra Merck — Body "Polen").


--
Ilustracje:
• witryna de.wikipedia.org
• Herb RP — Aleksander Bąk 2009 (z lewej)
• Herb Polski alter — de.wikipedia.org, Benutzer Cekay 2014 (z prawej)

[P] 24.08.2016











wezwanie do zawarcia ugody, plagiat, bezumowne wykorzystanie, zawłaszczenie, bezumowny transfer wartości intelektualnej, projekt herbu RP, Aleksander Bąk, standaryzacja graficzna wizerunku godła państwowego, projekt © 2009, prawo autorskie, przestępstwo, naruszenie ustawy, naruszenie majątkowych praw autorskich, naruszenie osobistych praw autorskich

Z uwagi na coraz częstsze przypadki bezumownego wykorzystania wizerunku graficznego autorskiego projektu herbu Rzeczypospolitej Polskiej, zamieszczonego na portalu www.jakiznaktwoj.pl pod zakładką «Projekt herbu RP», publicznie wzywam wszystkie osoby prywatne, podmioty gospodarcze oraz instytucjonalne, które bez mojego osobistego upoważnienia kiedykolwiek oraz w jakikolwiek sposób wykorzystały przedmiotową grafikę, w całości lub też w części, do dobrowolnego zgłoszenia tego faktu oraz złożenia propozycji zadośćuczynienia w ramach ugody prawnej. 

Zgłoszenia zawierające wyczerpujący opis oraz dokumentację zakresu wykorzystania, przesłać należy w terminie do 30 września 2016 roku na adres e-mail podany w stopce strony. Po wyznaczonym terminie nastąpi wdrożenie postępowań, dążących do formalnego wyegzekwowania należnych praw. Do podniesionych roszczeń finansowych dołączone zostaną dodatkowe koszty obsługi prawnej oraz postępowań procesowych.



Wyjaśnienie

Przedmiotowa grafika herbu RP  stanowi utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskimJakiekolwiek wykorzystanie utworu plastycznego bez uzyskanej zgody autora — nawet w celach niekomercyjnych — stanowi naruszenie prawa. Także wszelkie formy adaptacji utworu wymagąją zgody autora utworu pierwotnego. Natomiast bezumowne wykorzystanie utworu dla celów komercyjnych, stanowi przestępstwo ścigane w trybie postępowania karnego.

Fakty te, nawet będąc skutkiem działania nieumyślnego, wyczerpują znamiona naruszenia art. 115 i art. 116 ustawy o prawie autorskim i podlegają grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności. Dodatkowo wyrokiem sądu przepadkowi podlegają nie tylko przedmioty wytworzone w drodze przestępstwa, ale także narzędzia służące do jego popełnienia.

Przedmiotowy wzór graficzny herbu RP zaprojektowany został w 2009 roku i przedstawiony w ramach „Projektu standaryzacji godła państwowego” ówczesnemu Prezydentowi RP, Marszałkom Sejmu i Senatu oraz Premierowi. 


godło Polski, Orzeł Biały, herb Polski, godło państwowe, projekt godla, Aleksander Bąk, © 2009, publiczna prezentacja, 11.11.2009, prezentacja, Standaryzacja graficzna godła państwowego, list do Prezydenta RP, list do Premiera RP, list do Marszałka Sejmu RP, list do Marszałka Senatu RP



Jego pierwsze publiczne udostępnienie nastąpiło 11 listopada 2009 roku w zakładce „news!” na niniejszej witrynie, a także w dyskusji na portalu www.goldenline.pl.


godło Polski, Orzeł Biały, herb Polski, godło państwowe, projekt godła, Aleksander Bąk, © 2009, publiczna prezentacja, 11.11.2009, www.wiem-jak.com, news Godło Rzeczypospolitej Polskiej

godło Polski, Orzeł Biały, herb Polski, godło państwowe, projekt godla, Aleksander Bąk, © 2009, publiczna prezentacja, 11.11.2009, goldenline.pl, Loga zainspirowane zwierzętami


Pełna wersja wizerunku herbu RP, opracowanego w ramach „Autorskiego projektu standaryzacji graficznej herbu Rzeczypospolitej Polskiej”, opublikowana została 6 czerwca 2011 roku na portalu www.jakiznaktwoj.pl. Plik graficzny z wizerunkiem herbu zamieszczony na wymienionej stronie posiada jednoznacznie identyfikującą nazwę Herb_RP_Aleksander.Bak©2009.pngzawierającą imię i nazwisko autora, znak © copyright oraz datowanie. Wszelkie zmiany nazwy, usuwanie danych identyfikacyjnych, a nawet zmiana ustalonego formatu elektronicznego pliku, stanowią naruszenie prawa.

Także informacja o projekcie opatrzona została znakiem © copyright oraz zastrzeżeniem o wymogu uzyskania zgody na jakąkolwiek jego reprodukcję. Z uwagi na fakt, iż zgoda taka nie była wydawana, wszystkie (!) przypadki wykorzystania grafiki dokonywane są z naruszeniem prawa. 


godło Polski, Orzeł Biały, herb Polski, godło państwowe, projekt godla, Aleksander Bąk, © 2009, publiczna prezentacja, 06.06.2009, prezentacja, Standaryzacja graficzna godła państwowego, list do Prezydenta RP, list do Premiera RP, list do Marszałka Sejmu RP, list do Marszałka Senatu RP



Propozycja zawarcia pozasądowej ugody stanowi formę wzajemnego porozumienia, pozwalającego na uniknięcie procedury sądowej wraz z jej pełnymi konsekwencjami prawnymi. Jest wyrazem ustępstwa z prawnie zagwarantowanej możliwości egzekwowania roszczeń. Wymaga jednak uznania faktu naruszenia prawa oraz dokonania stosownego zadośćuczynienia.

Te osoby oraz podmioty, które podejmą próbę „mataczenia” poprzez zacieranie śladów, kasowanie plików itp. — zakładając, że dokonane przez nich naruszenia prawa nie zostały odnotowane — informuję uprzejmie, iż wszelkie dowody zostały zabezpieczone i zarchiwizowane dla celów ewentualnego postępowania sądowego.

Niektóre przykłady bezumownego wykorzystania wzoru graficznego herbu RP będą zamieszczane w dziale kanibale.


--
Treść wezwania opublikowana 7 sierpnia 2016 roku na witrynie www.jakiznaktwoj.pl
Ilustracja: Projekt herbu RP, Standaryzacja graficzna godła państwowego © 2009 Aleksander Bąk

[P] 18.08.2016


















marketing terytorialny, identyfikacja wizualna, samorządy, logo miasta, logo gminy, logo województwa, tożsamość, wizerunek, braning, projektowanie graficzne, Aleksander Bąk, wywiad, AMS, Bramy Kraju, konferencja Wspólna przestrzeń, Kraków

Samorząd i… „logo” — czyli: od czego jest projektant?



W ramach konferencji Wspólna przestrzeń — 25 lat doświadczeń od transformacji do partycypacji, organizowanej przez AMS w ramach projektu AMS dla miast, opublikowane zostało kolejne wydawnictwo Bramy Kraju. W publikacji Bilbioteki wizerunku miasta — miejska informacja zamieszczono przekrojowy wywiad, dotyczący wizualnego zakresu kreowania wizerunku w marketingu terytorialnym. Konferencja odbyła się w 14 października 2015 roku w Krakowie.

Co prawda odpowiedzi na pytania zadane przez przez Martę Górną udzielone zostały w marcu 2014 roku — z małą aktualizacją we wrześniu — jednak na dobrą sprawę można przyjąć, że rzeczywistość przez ostatnie 2 lata niewiele się zmieniła. Pojawiły się co prawda kolejne kontrowersyjne przykłady — np. logo województwa pomorskiego, czy też małopolskiego — ale ogólna ocena panującego stanu rzeczy nie straciła na aktualności.*



MARTA GÓRNA: 

Czym jest logotyp i system identyfikacji wizualnej miasta? 


ALEKSANDER BĄK: 

Niech Pani zamknie oczy i wyobrazi sobie, że płynie przez otwarty ocean. Dookoła nic, tylko woda — równa tafla, widać jedynie kreskę horyzontu między lazurem wody i błękitem nieba. A teraz na tej kresce pojawia się płynący trójkątny czarny kształt. Co Pani czuje? Skurcz w gardle? Słusznie. To jest właśnie znak graficzny — popularnie logo/ logotyp, czyli wizualny nośnik treści. Służy wywołaniu określonych skojarzeń oraz emocji.


projekt logo, identyfikacja wizualna, idea, koncepcja, wizerunek, marketing terytorialny, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk


Znak graficzny to symbol stanowiący wizualną część tożsamości podmiotu/marki. W tym wypadku marką jest rekin. Tożsamość wizualna to zbiór unikalnych cech danego podmiotu, wyróżniających go od innych. Identyfikacja jest procesem rozpoznawania komunikatu wizualnego — w tym wypadku obrazowanego za pomocą umownego symbolu płetwy rekina. Natomiast system tożsamości to sposób całościowego zarządzania użytkowego tym znakiem i wyznaczenie zasad jego aplikacji na różnych polach eksploatacji.

Mówiąc o tożsamości wizualnej miasta, jedno warto podkreślić — to nie logotyp tworzy jego wizerunek. Jeśli na danym obszarze „dobrze się żyje”, to niewiele potrzeba, aby taki klimat zaczął przyciągać osoby indywidualne oraz potencjalnych inwestorów. Funkcjonalna infrastruktura, przychylne urzędy, szeroka dostępność do podstawowych usług, sprawna komunikacja, a także szerokie spektrum atrakcji to podstawa. Nie możemy egzystować w miejscach, które służą tylko do fizycznego przemieszczania się między pracą a domem. Musimy umieć tworzyć miejsca, w których warto w pełni żyć, a nie tylko wegetować. W których nasz cenny czas — czy to rodzinny, prywatny, czy zawodowy — nie jest marnotrawiony. Miejsca, które będą nas rozwijać, a nie frustrować.


Jak powinien wyglądać znak?

Na pewno nie jak przysłowiowa „...zza krzaka” :). Choć być może właśnie to byłoby jego wyjątkowością i służyło zauważalności, ale chyba nie o taką rozpoznawalność tu chodzi. Znak musi się wyróżniać, bo walczy o nadanie wizualnej unikalności desygnatowi, czyli podmiotowi, który oznacza. W przypadku marketingu terytorialnego będzie to jednostka samorządowa, np. miasto, gmina, powiat, czy też województwo bądź region. Rolą logo, jako głównego elementu komunikacji wizerunkowej, jest między innymi przekazanie pozytywnego przesłania emocjonalnego. Logo ma wzbudzać sympatię, być oryginalne i budzić dobre skojarzenia. Musi być atrakcyjne i przyjazne, a także łatwe do rozpoznania i zapamiętania. 

Takim „kultowym” przykładem może być logo Nowego Jorku, które po jednokrotnej ekspozycji każdy może odtworzyć z pamięci. Prostota i syntetyczna lapidarność graficznej formy służą zapamiętywalności oraz stanowią o jej sile. Przysłowiowe komentarze jak „Nawet moje dziecko coś takiego narysuje!”, stanowią właśnie dowód na wartość komunikacyjną znaku. Czym innym jest jednak odtworzenie, a czym innym stworzenie znaku o takiej wartości — tego bowiem przysłowiowe „zdolne dziecko” już nie zrobi.


projekt logo, I love NY, Logotyp Nowy Jork, identyfikacja wizualna, idea, koncepcja, wizerunek, marketing terytorialny, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk



Znak promocyjny, poza tym, że powinien być adekwatny do zakładanego przekazu, czyli spełniać założenia strategiczne, oraz że winien być warsztatowo dobrze zaprojektowany, musi także — moim skromnym zdaniem — nieść w sobie pozytywny ładunek emocjonalny. Dopiero na końcu powinien spełniać kryterium „podobania się”. Choć w ocenie i tak nie unikniemy tzw. misiów — Mi-Sie-Podoba/Mi-Sie-Niepodoba. Ale jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje.



Które miasta dobrze poradziły sobie z identyfikacją, dlaczego to są dobre przykłady? 

Chyba jest jeszcze za wcześnie, by w pełni oceniać efekty przeprowadzonych kampanii z wykorzystaniem promocyjnych znaków graficznych. Można próbować wskazać miasta, które „sobie poradziły” z elementami wizualnymi. Ale czy są to dobre — a więc przynoszące założony efekt — przykłady procesu budowania wizerunkowej tożsamości wizualnej marki miasta — tego jeszcze zweryfikować się nie da. Czas pokaże, na ile podjęte działania wizerunkowe, w tym i wizualne, przyniosły sukces. Słowem — na ile „opakowanie” potwierdziło, zdaniem konsumentów, smak zawartości.

Na pewno poradziły sobie te miasta, które działały na tyle konsekwentnie, że zapadły nam w pamięć. Nie zawsze musi to być tzw. dizajnerski fajerwerk lub akceptowany przez 100% mieszkańców symbol. Spójne i konsekwentne postępowanie oraz adekwatność komunikacji wizualnej do założonych celów marketingowych, sprawiają, że wdrożona kreacja osiąga założone cele. Myślę, że na liście pretendentów do takich miast są Warszawa — zakochaj się w...Wrocław — miasto spotkańLublin — miasto inspiracjiKatowice — dla odmianyŁódź — kreuje i POZnan* — miasto know-how.

projekt logo, logotyp, Warszawa, Katowice, Wrocław, Łódź, Lublin, Poznań, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk


„Najbliższym” mi przykładem jest oczywiście znak promocyjny Poznania. Jest wzorem kreacji zgodnej ze strategią i wdrażanej z całą konsekwencją na wszystkich możliwych polach eksploatacji. Oznakowano wszystko, co się dało — nawet radni miejscy dostali wizytówki bez statutowego herbu, za to z nowym logo. Czy jest to jednak dobry przykład? Moim skromnym zdaniem nie do końca. Znak nie ma w sobie takiego ładunku emocjonalnego, by mieszkańcy z nim się utożsamiali. Jest to raczej symbol oznakowujący pewien obszar promocyjny, szczególnie biznesowy, ale — oczywiście moim zdaniem — w żadnym razie nie jest to znak tożsamościowy. Choć przyznaję, że jako „porzundny” poznaniak, zgodnie z wytycznymi strategii wskazany jako specjalista z „miasta know-how”, przetworzyłem ową kompetencyjną „gwiazdkę” miejską na potrzeby znaku mojej autorskiej witryny wiem-jak.com.

projekt logo, wiem-jak.com, Aleksander Bąk, autorska strona internetowa, aleksanderbak.pl, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk



Które miasta sobie nie poradziły — dlaczego?

To ja zapytam — a znak którego z miast sprawił, że się Pani do niego udała? W zasadzie większość miast wprowadziła znaki promocyjne, ale czy zmieniły one cokolwiek w naszym ich postrzeganiu? Czy zakochała się Pani w Warszawie? Czy była Pani w pływającym ogrodzie Wenecji północy? Nie wie Pani, gdzie to? Fakt, można miasta nie kojarzyć, bo trudno jego nazwę w logo przeczytać — Stsetsin. A do KRK Pani poleci? Nie, nie do Krk w Chorwacji — do Krakowa... :)

projekt logo, Szczecin, Stsetsin, logotyp Kraków, KRK, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk


Oczywiste jest, że pełne efekty działań strategicznych wspieranych elementami wizualnymi poznamy dopiero po latach. Tak naprawdę nie chodzi przecież o ocenę — czy się komuś logo spodobało. Na finalnego „konsumenta” komunikacji działa fakt zgodności przekazu promocyjnego z zastaną rzeczywistością. Jeśli nie będzie korzyści, na nic będą nawet największe kampanie promocyjne wsparte najlepszymi znakami graficznymi. Przykładem miasta, które raczej sobie nie poradziło, może być Elbląg. Przygotowana strategia promocyjna miała „ręce i nogi” — choć esencja marki, zawarta w haśle „Elbląg przyspiesza”, wyjątkowością raczej nie grzeszyła. Natomiast kreacja okazała się niewypałem. Znak „ochrzczony” ślimakiem, czy też owsikiem, nie trafił zupełnie w gust lokalnej społeczności. W wyniku protestów przeprowadzono powtórne poszukiwanie znaku promocyjnego w ramach konkursowego pospolitego ruszenia kreatywnego za „kuszące” ... 1000 złotych. Akcja ratunkowa skończyła się internetowym wyklikaniem zwycięstwa dla urzędowego logo i w efekcie totalnym niesmakiem. 

projekt logo, identyfikacja wizualna, logo Elbląga, Andrzej-Ludwik Włoszczyński, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, przykład złego logo, Andrzej-Ludwik Włoszczyński, logo odrzucone przez mieszkańców, kryzys wizerunkowy, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku


Znak promocyjny spełnił jednak zadanie — zdecydowanie przez urząd nieprzewidziane — na tyle zenergetyzował mieszkańców, że parę miesięcy później odwołali prezydenta miasta w referendum. Podsumować można to jako przykład nie tylko błędu w sztuce projektowania, ale przede wszystkim nieumiejętnego zarządzania sytuacją kryzysową.



Największe wpadki miast — jak to było z plagiatem w Białymstoku? Był, czy nie? 

Пусть всегда будет солнце, пусть всегда будет... :) Umówmy się, że nie będę analizował dogłębnie przypadku określonego mianem „Gejostok”. Powiem tylko, że mnie osobiście zdziwiło nie tyle podobieństwo samych słoneczek, co „dziury” w znaku, zaprojektowanej — według zapewnień autorów — na kształt granic administracyjnych miasta. Przewrotnie jednak powiem — w kontekście pytania o radzenie sobie — że właśnie to miasto sobie poradziło. Zmiana inkryminowanego słoneczka na wachlarzyk i spójne działania wizualne, nawet w połączeniu z medialną aferą utrwaliła — zgodnie z zasadą: „niech gadają, co chcą, byleby nie przekręcali nazwy” — w ogólnej świadomości graficzny symbol marki „Wschodzący Białystok”.


projekt logo, logo Białystok, Wschodzący Białystok, Eskadra, plagiat, LGBT Community Center New York, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk


Wpadkę zaliczył Olsztyn, dokonując próby zamachu na swoje „stare” logo. Jednak w wyniku protestu autorki utrzymano dotychczasowe z wymienionym liternictwem. Z zarzutem podobieństwa koncepcyjnego do znaku zza oceanu spotkała się propozycja logo przedstawionego miastu Suwałki. Urząd wycofał się ze współpracy z wybraną w przetargu agencją i rozpisał nowy przetarg na opracowanie znaku promocyjnego. 


projekt logo, Olsztyn, Eskadra, logo Suwałki, Mepamorphosis, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk


Natomiast chyba najbardziej spektakularną porażkę — bo w wymiarze międzynarodowym — poniósł Kraków przy okazji starań o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w roku 2022. Najpierw nierozstrzygnięto otwartego konkursu na projekt logotypu kandydackiego, a potem bezprzetargowo zlecono jego opracowanie firmie obsługującej miasto w staraniach aplikacyjnych. Lawina wywołana brakiem społecznej akceptacji dla przedstawionego projektu logo w połączeniu z kontrowersjami związanymi z pracą komitetu organizacyjnego, doprowadziła do referendum, w efekcie którego miasto zrezygnowało z ubiegania się o prawo organizacji igrzysk. 

projekt logo, logotyp, kraków miasto kandydat, Olimpiada 2022, logo Nowy Sącz, Dobrze wróży, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk

Innym rodzajem wypadku przy pracy, ze szczęśliwym jednak zakończeniem, był znak dla Nowego Sącza — wielobarwna dłoń z hasłem „Dobrze wróży”. Znak formalnie dobry, estetycznie ciekawy i przekładalny użytkowo, choć z uwagi na dopatrywanie się w nim symboliki satanistycznej wywołał w części społeczności lokalnej reakcję negatywną. Pomimo kontrowersji znak wdrożono.




Czym warto się inspirować przy tworzeniu systemu identyfikacji, logotypu a co odłożyć do lamusa?

Inspirować się można i wręcz należy. Wszystko, co nas otacza, może być inspiracją. Na pewno warto poszukiwać dobrych wzorców. Poznawać warsztat, sposoby wdrożeń, rozwiązania formalne i technologiczne. Wszyscy uczymy się stale czegoś nowego. Internetowe zasoby pozwalają zapoznawać się z różnymi źródłami. Trzeba tylko chcieć i wytrwale szukać. Natomiast odrzucić należy posługiwanie się schematami, banalnymi skojarzeniami, które działają na niekorzyść podstawowej cechy marketingowej — wyróżnialności. Do lamusa należy odłożyć też przekonanie — „nie da się”.



Czy warto odwoływać się do historii? A może lepiej tworzyć nowoczesne wzory? 

Wszystko zależy od strategicznych założeń — jak i co chce się komunikować. To wcale nie są wykluczające się obszary — nie ma nowoczesności bez historii. Współczesność ma swoje korzenie, a szczególnie obszar związany z symbolami. Tylko umiejętne sięganie do skarbca ludzkiej cywilizacji pozwala naprawdę tworzyć przyszłość. Nawet sobie nie uświadamiamy, że jest w nas zakodowane doświadczenie myślenia obrazami nabywane przez... setki tysięcy lat. Niestety trzeba powiedzieć, że w postępującym procesie współczesnego „cywilizowania” zniszczona została w nas umiejętność myślenia symbolicznego. A to, co pozostało, jest – dzięki postoświeceniowemu walcowi — bardziej płaskie niż przysłowiowa ziemia w średniowieczu.

Oczywiście, że można odwoływać się do historii, kreując archaicznie stylizowany znak dla „sprzedania” przeszłości jako korzyści w marketingu terytorialnym. Można też użyć „nowoczesnej” stylizacji dla odpowiedniego wzmocnienia przekazu związanego z tradycją. A że niestety nie zawsze to wychodzi, pokazuje przykład znanego nadmorskiego kurortu, dla którego strategia promocyjna przewidziała komunikację pod hasłem „Ustka retroaktywna”. 

projekt logo, logo Ustki, Andrzej-Ludwik Włoszczyński, Ustka retroaktywna, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk



Specyficznym przykładem takiego obszaru, gdzie odwołanie do historii ma znaczenie, jest symbolika heraldyczna obecna w budowaniu tożsamości wizualnej miast. Herby przez setki lat były przecież głównymi symbolami wizerunkowymi. Herb to nie jedynie oficjalny znak urzędowy, ale przede wszystkim symbol społeczności tworzącej „Małą Ojczyznę”. Nosi w sobie przekaz aksjologiczny i emocjonalny, z którym utożsamiali się nim sygnujący. Niestety w imię źle rozumianej nowoczesności zaczęto uciekać od stosowania herbów dla potrzeb promocyjnych i wizerunkowych. Zresztą także współczesne projektowanie herbów obarczone jest niekiedy niezrozumieniem heraldycznych zasad ich wywodzenia, o jakości graficznej nie wspominając.

Najbardziej kuriozalna jest sytuacja związana z oficjalną tożsamością wizualną państwa i organów administracji państwowej. Do dziś nie powstała adekwatna do współczesnych potrzeb użytkowych nowoczesna standaryzacja graficzna herbu Polski. W nawiązaniu do wizerunku najważniejszego godła państwowego można śmiało nazwać ją „wywijaniem orła” z urzędu. A skoro najwyższe urzędy państwowe nie potrafią rozwiązać takiego problemu wizerunkowego, to co dopiero mówić o małych jednostkach administracji samorządowej?

godło Polski, identyfikacja wizualna, administracja rządowa, symbole narodowe, gerb Polski, Orzeł Biały, ustawa o godle, projekt logo, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk




Jakie są największe grzechy przy tworzeniu logotypów?


Jak mówi Salomon w Księdze Przysłów: „Pycha kroczy przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną”. Wyznaję zasadę, że miarą profesjonalizmu jest świadomość granic własnych kompetencji. Błędy zaczynają się tam, gdzie ta granica zostaje przekroczona. Największym grzechem twórców jest oczywiście plagiat, ale i mniejsze skutecznie wpływają na obniżenie jakości tworzonych opracowań. Grzechem zaniedbania będzie złe rozeznanie merytoryczne, słaby warsztat graficzny, wtórność i odtwórcze podążanie za tzw. trendami, brak dystansu do koncepcji, niezrozumienie funkcji strategicznej znaku promocyjnego oraz wymogów użytkowych w dalszych zastosowaniach.


projekt logo, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk



Często projektant chce sprzedać w znaku jak najwięcej. A zasadą tworzenia dobrego znaku jest prostota, minimalizm i umiejętna synteza. Jeśli popatrzy Pani na znak Bielska-Białej przez 3 sekundy i nakryje kartką, a potem spróbuje go odtworzyć, będzie Pani wiedziała, na ile w warstwie zapamiętywalności i skojarzeń znak ten spełnia swoje zadanie. A proszę to zrobić np. z logotypem Krotoszyna.

projekt logo, Bielsko-Biała, Krotiszyn, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk


Natomiast „grzechem z urzędu” jest szukanie logo w otwartych konkursach, będących tak naprawdę darmowym pozyskiwaniem koncepcji projektowych. Żaden z urzędników nie pracuje za darmo, lecz na podstawie umowy z gwarantowanym wynagrodzeniem. Dlaczego więc od projektantów oczekuje się wykonania profesjonalnego projektu bez zapłaty? Stosowanie takiej formuły dla pozyskania komercyjnego opracowania świadczy nie tylko o braku zrozumienia dla wartości profesjonalnego projektowania, ale przede wszystkim odzwierciedla brak szacunku dla twórcy oraz własności intelektualnej.



Jak można spalić dobry pomysł? Na co trzeba uważać, żeby tak się nie stało? 

Wyjątkowość projektowania dla jednostek samorządowych polega na innym statusie marki terytorialnej. To nie jest marka firmy czy produktu. Wspólnota terytorialna, lokalna społeczność to żywy organizm, z całą jego różnorodnością, wielopoziomowymi kontekstami historycznymi, społecznymi, personalnymi, politycznymi itp. Tu projektowanie przypomina niekiedy chodzenie po polu minowym. Dlatego tak ważne jest przygotowanie podstaw merytorycznych, przeprowadzenie badań i analiz oraz stworzenie dobrej strategii. Trzeba też wiedzieć, czego się chce i konsekwentnie dążyć do założonego celu.

Niestety jest wiele czynników niezależnych od projektanta, które są w stanie skutecznie zablokować nawet najatrakcyjniejszy wizualnie i spełniający założenia marketingowe projekt wizerunkowy. W grę wchodzą osobiste ambicje decydentów, którzy w propozycjach zewnętrznych widzą zagrożenie dla własnego statusu. Takim przykładem może być koncept logo Lwówka Śląskiego zaproponowany w konkurencji do projektu przygotowanego z urzędu. Znak łączył w sobie główne elementy związane z wizerunkiem miasta — heraldycznego lwa oraz agat, symbol rozpoznawalnego produktu turystycznego „Lwóweckie Lato Agatowe”. Urząd wolał nie tylko nie brać zaproponowanego opracowania pod uwagę, ale po cichu wygasić cały proces pozyskiwania znaku promocyjnego.
projekt logo, Lwówek Śląski, Agatowe Lato, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk

Dobry pomysł może zostać zniszczony także niewłaściwym sposobem jego podania. Bywa bowiem, że drobny incydent zablokuje możliwość dalszej pracy. Tu przykładem może być koncept wizualny znaku promocyjnego miasta Oborniki, który bazował na idei „Naturalnie, że nad Wartą” i miał na celu nadanie rzece znaczenia w budowaniu atrakcyjności miasta. W konsekwencji miało to pozytywne oddziaływać nie tylko na społeczność lokalną, ale w dłuższej perspektywie także na mieszkańców przyległych ośrodków w ramach poznańskiego obszaru aglomeracyjnego. W sytuacji, gdy większość polskich miast odwrócona jest do rzek swoją... mniej szlachetną stroną, wydawało się, że warto wrócić do korzeni miejskiego osadnictwa, które lokowało siedliska właśnie nad wodą. Niestety jeden krytyczny komentarz, porównujący logotyp do... wisielca, wstrzymał dalsze prace urzędu nad wdrożeniem całościowej koncepcji wizualnej. Naturalnym jest oczekiwanie spełnienia potrzeby osobistej identyfikacji, emocjonalnego utożsamienia się ze znakiem, ale wiadomym jest, że wszystkim się nie dogodzi — szczególnie w zakresie gustów — od tego są jednak odpowiednie narzędzia PR, żeby „na miękko” wdrażać planowane działania wizerunkowe.

projekt logo, Oborniki, naturalnie, że nad Wartą, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk



Czy miał Pan kiedyś problem ze stworzeniem logotypu i identyfikacji – dlaczego? Jak go Pan rozwiązał.


Oczywiście — pomimo że żartuję, iż „strzelam logotypami”, zawsze w procesie kreacji pojawia się ten moment, gdy nie tyle kartka nadal jest pusta, ile wśród mnożących się szkiców wciąż nie ma tego, który budziłby owo szczególne piknięcie serca. Dlatego nie można robić projektów „na wczoraj”. To uwaga także do klientów. Projekt trzeba „przespać”, pozostawić na dłuższy czas, nabrać dystansu. Oczywiście, że w miarę nabywania doświadczenia łatwiej przychodzi przekładanie założeń, wytycznych strategii na koncept wizualny i w efekcie końcowy projekt.

Ale wszystko, co ma mieć wartość, wymaga odpowiedniego czasu na ukształtowanie. Trudnym wyzwaniem było dla mnie stworzenie znaku promocyjnego dla miasta Suwałki. Miasto bez wyrazistego wizerunku, obecne najczęściej w kontekście informacji o prognozie pogody, kojarzące się jako polski biegun zimna, a także miejsce odległe i niedostępne komunikacyjnie. Założenia nowej strategii zmieniły pogodowy biegun zimna na pogodę ducha, zdefiniowaną jako osobowość marki miasta. Za atrybuty marki uznano otwartość, aktywność i gościnność. Zgodnie z tym miasto miało być postrzegane jako przestrzeń, która tworząc „pogodny klimat”, stymuluje działania sprzyjające rozwojowi lokalnemu. Dodatkowo konsultacje społeczne wskazały na wizerunek białego misia jako tradycyjny i powszechnie akceptowany symbol miasta. 

Jak zatem zawrzeć w znaku promocyjnym osobowość marki miasta, określoną jako „pogoda ducha”? W dodatku odejść od synonimu miejsca, gdzie witają białe niedźwiedzie, a jednocześnie sami mieszkańcy wskazują je jako swój symbol? Bez poczucia humoru tego się nie zrobi. Jako że pogoda ducha nierozerwalnie wiąże się z poczuciem humoru, stąd podstawą projektu graficznego znaku marki stała się idea pogodnego uśmiechu. Czy pamięta Pani z dzieciństwa najprostszy sposób rysowania białego misia na śniegu? Oczko, oczko, nos, uszko i... uśmiech! Tego się nie zapomina. A dodatkowo linia uszka i uśmiechu tworzy w znaku literę S. — S jak? Jak... Czarna Hańcza! :•) Tak powstał suwalski Miś UśMich.

projekt logo, Suwałk, Miś Uśmich, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk

Na jakim poziomie są obecnie w Polsce systemy identyfikacji wizualnej miast? Jak je Pan ocenia?

Trzeba przyznać, że poza paroma wyjątkami 17 największych polskich miast ma znaki wizerunkowe będące wynikiem opracowanych strategii promocyjnych. Ponieważ funkcjonują już dłuższy czas wygląda na to, że ich poziom jest dla decydentów satysfakcjonujący. Czy jednak spełniają one założone cele, tego już pewien nie jestem. Jedno, co na pewno można powiedzieć, spoglądając na znaki tych miast to że są na zróżnicowanym poziomie. 


projekt logo, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk



Wystarczy jednak zadać w Google wyszukiwanie grafiki pod hasłem: „logo miasta”, by na własne oczy przekonać się, jakże niekiedy bolesny dla wzroku może być poziom pozostałych miast i miasteczek. Natomiast efekt wpisania hasła: „logo gminy” może być już dla oglądającego wręcz niebezpieczny :). 

Brutalnie powiem, że poziom większości tych znaków promocyjnych jest adekwatny do środków wyasygnowanych na potrzeby ich pozyskania. Dominacja kryterium najniższej ceny przekłada się niestety także na niską jakość. A dobre opracowania muszą kosztować. Nie płaci się bowiem za finalną kartkę A4 z wydrukowanym obrazkiem, ale za cały proces profesjonalnego opracowania. Bywa też, że nawet jeśli znajdą się jakieś fundusze na pozyskanie samego znaku, to często już nie starcza środków na jego systemowe wdrożenie. Bo to naprawdę kosztuje.

Pyta Pani: „Ile?” Odpowiadam pytaniem: „A ile otrzymuje prezydent/burmistrz/wójt miesięcznego uposażenia?”. Znak marki jednostki terytorialnej pełni taką samą funkcję wizerunkowo-reprezentacyjną i ma pełnić swoją rolę nie przez miesiąc, ale przynajmniej przez jedną kadencję. Największym błędem samorządów jest próba realizacji działań wizerunkowych w ramach zawsze za małych budżetów. Wiadomo, że priorytetem wydatków są przysłowiowa dziura, rura i wszelkie inne potrzeby społeczne. Dlatego warto szukać finansowania ze źródeł zewnętrznych. Trzeba usiąść, znaleźć właściwe programy finansujące i opracować odpowiedni projekt, w ramach którego zawrzeć można także opracowanie znaku promocyjnego wraz z systemem tożsamości wizualnej.

W większości małych samorządów nie istnieje opracowana strategia promocji. Nie ma zbudowanej marki. Mający jak najlepsze intencje urzędnicy nie przyjmują jednak do wiadomości, że zapisy istniejące w strategii rozwoju są wyłącznie zbiorem planów inwestycyjnych, głównie gospodarczych, a nie wyznacznikiem kierunku komunikacji promocyjnej — nie zawierają choćby określenia USP (unique selling proposition) czyli cechy szczególnej, budującej podstawy dla właściwej strategii promocyjnej. Prawidłowa kolejność związana z przygotowaniem promocji wymagałaby najpierw opracowania strategii budowy marki miasta. Potem strategii komunikacji marki. Następnie koncepcji komunikacji wizualnej marki. A wreszcie na końcu wykreowania znaku, jako głównego elementu systemu tożsamości wizualnej miasta. I co najważniejsze — konsekwentnego przeprowadzenia całego procesu.

A jak bywa? Na retoryczne pytanie „Czy istnieje opracowana strategia promocji?”, zadawane przeze mnie przy okazji otwartych konkursów na „logo o wysokich walorach marketingowych i artystycznych”, organizowanych z urzędu dla jednostek samorządowych różnego szczebla, odpowiedź najczęściej brzmiała: „Nie, ale oczekujemy od grafików wykazania się inwencją.” No, @#$%&! — czy od tego jest projektant? Jego rolą nie jest określanie właściwego wyróżnika strategicznego, lecz nadanie wyznaczonemu już atrybutowi odpowiedniego wyrazu graficznego. 

Dobrym podsumowaniem niech będzie cytat z wypowiedzi burmistrza Muszyny, nieobecnego przy wyborze konkursowego logo „Jeśli są na nim odniesienia do wody i gór, czyli tego, co powinno do nas przyciągać turystów, to na pewno mi się spodoba”.


projekt logo, identyfikacja wizualna, logo gminy, logo powiatu, logo miasta, logo województwa, tożsamosć wizualna, wizerunek, samorząd, administracja, projektowanie, grafika użytkowa, księga znaku, Aleksander Bąk







--
* A do KRK Pani poleci? 
Marta Górna / Aleksander Bąk, 
Bilblioteka Wizerunku Miasta, AMS, Warszawa 2014
Ilustracje: archiwum własne

[P] 25.01.2016










Zawartość b!oga z roku 2015 dostępna w zakładce b!2015.